Mam mieszane uczucia.

Do szkoły muzycznej YAMAHA Synek [17M] chodzi już parę miesięcy. Jest ‚po sąsiedzku’ więc jest bardzo wygodnie. Do tej pory z Synkiem na zajęcia muzyczne w Szkole YAMAHY chodziła Mama.
Na ostatnie zajęcia w zastępstwie poszedłem ja.

Na naszych zajęciach był jeszcze jeden dziesięcio-miesięczny chłopiec. W sumie dwójka. Może to wina okresu przedświątecznego.

Mieszane uczucia mam dlatego, że wg mnie Synek się nudził. Pokazał, że umie chodzić jak słoń i skakać jak myszki ale był zainteresowany wszystkim dookoła tylko nie zajęciami.

To są zajęcia z Foczką ‚Robby’, czyli dla dzieci od 4 miesiąca życia. Prowadząca Pani rozłożyła kocyk chcąc by dzieci na nim siedziały i skupiły się na instrumentach (grzechotki, talerze i co tam jeszcze).

Młodszy chłopiec nie umie jeszcze chodzić więc jasne, że nigdzie nie poszedł. Za to Synek nie mógł usiedzieć. Latał po całej salce. Bardziej go interesował termostat przy kaloryferze niż piosenka o padającym śniegu.

Nie był przy tym niegrzeczny czy nieznośny. Był po prostu ciekawy.
U nas w domu jest dużo muzyki. Dzięki temu Synek umie na nią reagować np. kołysząc się, tupiąc czy tańcząć. Ciężko powiedzieć czy to zasługa Szkoły Muzycznej YAMAHA czy domowego podejścia.

Nie mogłem na ten temat porozmawiać z Panią prowadzącą, bo przed zajęciami i po miała jakąś wizytację. Na razie nie mogę zrozumieć czemu służą te zajęcia. Wydaje się, że nie ma znaczenia, że dziecko niezbyt angażuje się w ich przebieg. Możliwe, że celem nie jest skupienie jego uwagi przez 45 minut. Natomiast nie było interakcji bo nie było z kim.

Możliwe, że to zajęcia nie dla niego. Namówię Mamę na zajęcia dla starszych dzieci. Kolejna grupa wiekowa dla dzieci od 18 miesiąca nazywa się ‚Szkraby i muzyka’. Pójdziemy razem. Zobaczymy jak będzie.

Przy okazji porozmawiam ze znajomą, która w którymś z tych japońskich systemów uczy. Z tym, że chyba w Szkole Suzuki. Są tam wprawdzie starsze dzieci, grające na skrzypcach, ale zapytać o podejście nie zaszkodzi.

Jak się czegoś dowiem – dam znać.

Poza tym czas zacząć z powrotem myśleć o żłobku lub o miejscu gdzie będą inne dzieci i więcej interakcji.