Jadąc nad polskie morze z małym dzieckiem będziesz mieć ze sobą mnóstwo, mnóstwo rzeczy.

I kiedy już postanowisz wyjść na plażę, bo akurat przestało padać, przebrniesz przez wydmy i rozłożysz się na ostatnim wolnym miejscu 3 km od wejścia, najgorsze co może Ci się przytrafić, to wracać z powrotem po 40stu sekundach, ponieważ Twoje dziecko przemoczyło sobie bluzkę.

Aby tak się nie stało musisz zabrać ze sobą gigantyczny, plażowy mandżur.
Dla ułatwienia zrobiłem przykładową listę:

  • parawany od wiatru
  • ręczniki
  • koce
  • parasol/parasole
  • namioty
  • ubrania, przebrania i buty na wszystkie pory roku – wcale nie żartuję
  • łopatki, wiaderka, koparki, piłki
  • jedzenie i picie

wymieniajcie dalej…

To może być nawet kilkadziesiąt kilogramów! Dlatego przydać Ci się może tego typu wózek.

Co dodatkowo zabrać na wyjazd nad Bałtyk z małym dzieckiem, opisuje na swoim blogu Tamara Tur, którą serdecznie pozdrawiam.


Zdjęcie wózków ze stron: beachwheelsaustralia.com oraz thepicnicworld.com